Trudno jej było uwierzyć, że jest źródłem czyichś nadziei i marzeń. Clement był z nią szczęśliwy. Nigdy nie pozwolił, by minął dzień, w którym nie dałby jej odczuć, ile dla niego znaczy. Uważała się za najszczęśliwszą kobietę na świecie.
Clement był… wielką osobowością. Przystojny. Bogaty. Niezwykle kochający i hojny. Zawsze czuły. Nie był człowiekiem, który martwił się tym, co pomyślą inni. Jeśli
















