Zamknęła oczy, wsłuchując się w odgłosy jego ruchów. A potem usłyszała ostry trzask skóry. Jej oczy otworzyły się gwałtownie. Hałas wyrwał ją ze stanu przypominającego sen, ale nie było bólu. Zajęło jej chwilę uświadomienie sobie, że jej nie uderzył. Jeszcze nie.
Drgnęła, gdy dotknął skórzanym rzemieniem jej kręgosłupa u podstawy czaszki i powoli przesunął nim w dół pleców aż do pośladków, gdzie k
















