Jak to szło w tym starym powiedzeniu? Przeciwieństwa się przyciągają?
A w ich przypadku, czy mogliby być bardziej przeciwni? Ona i on byli jak dwa bieguny. On był silny, niewzruszony, odważny, pewny siebie. Nic nigdy go nie łamało. Emanował autorytetem i pewnością siebie, i zazdrościła mu tego. Ona była słaba, była tchórzem, a pewności siebie nigdy nie można by wymienić jako jednej z jej lepszych
















