– Tylko mnie trzymaj – szepnęła. – Proszę. Potrzebuję cię.
– Nie puszczę cię – przysiągł. – Będę cię trzymał tak długo, jak zechcesz, Sophio. Tak długo, jak będziesz potrzebować. Nigdzie się nie wybieram.
James leżał bezsennie, Sophia wtulona mocno w jego ciało, zadowolona i tak zrelaksowana, jak nigdy dotąd. Wiedział, jak ogromne znaczenie miało to, co wydarzyło się dzisiejszego wieczoru, i nie m
















