– Wyjaśnienia czego, kochanie?
– Nie nazywaj mnie tak – warknęła. – W ogóle mnie nie nazywaj. Czułam się tak winna, bo prawie zapomniałam o Clemencie. Człowieku, który znaczył dla mnie wszystko. Człowieku, którego kochałam całym sercem i który kochał mnie równie mocno. Byłam jego żoną, Derrick, a ty masz o to żal. Zawsze miałeś o to żal. Oskarżasz mnie, że ciągle stawiam go między nami, ale nigdy
















