Wygięła się w łuk, pragnąc, potrzebując więcej, zdesperowana, by osiągnąć ulgę. Jej skóra mrowiła, jakby żyła własnym życiem. Napięta. Na granicy bólu.
Jego pełne pasji wyznanie trafiło w samo jej serce. Ukoiło każdy lęk. Sprawił, że poczuła się hołubiona i... kochana. A nie czuła się kochana i uwielbiana od tak bardzo dawna.
Mimo że powiedział, iż tym razem chodzi o niego, wsunął palce między ich
















