– Sukinsyn – zaklął James. – Nic dziwnego, że jest tak nieufna wobec mężczyzn. Nie mogę powiedzieć, żebym ją winił. Będę z nią ostrożny. Nie chcę, żeby się mnie bała. To mnie brzydzi, że jakakolwiek kobieta miałaby powód, by bać się mężczyzn tak jak ona.
– W tym się zgadzamy – powiedział Derrick. – Clement nie mógł dać Sandrze tego, czego potrzebowała. Dominacji. A ona kochała go zbyt mocno, by go
















