– Spójrz na mnie, Karla.
Odwróciła się powoli, jej twarz była blada, strach czaił się w jej pięknych oczach. Przełknął gulę w gardle, bo to nie był czas na wahanie czy odwrót. Musiał zagrać w otwarte karty.
– Pierwsza rzecz, którą chcę ci powiedzieć, bo to nigdy nie zostało wyjaśnione wczoraj w nocy.
Posłała mu lekko zdziwione spojrzenie, ale przynajmniej miał teraz jej pełną uwagę.
– Nigdy nie by
















