Uśmiechnął się do niej czule, przyciągając ją w ramiona. – Jesteś piękna, idealnie uległa i reagujesz na bat jak marzenie. Który mężczyzna nie patrzyłby na ciebie z pożądaniem w oczach?
– Chcę, żebyś tylko ty na mnie tak patrzył – szepnęła. – Zabierz mnie do domu, Derrick. Chcę iść z tobą do domu.
Pocałował ją w czoło, a potem sięgnął po jej porzucone ubranie. Pomógł jej się ubrać po starciu reszt
















