– Tęsknię za nim – powiedziała, czując niewielki ból w piersi. – Ale tak jak Sandra, muszę pozwolić mu odejść. Nie mogę przestać żyć swoim życiem tylko dlatego, że on stracił swoje.
– Cieszę się, że to mówisz, kochana. Clement chciałby przede wszystkim, żebyś była szczęśliwa.
– Wiem – odparła cicho. – I staram się. W końcu tam dotrę.
James wsunął głowę w drzwi, z lekkim grymasem na twarzy, gdy jeg
















