– Karla, kochanie, nie mów tak. Nie ma rzeczy nienaprawialnych. Możemy to razem pokonać, przysięgam.
Szarpnęła głową tak, że jej oczy wwiercały się prosto w jego.
– Rzuciłeś mnie dla potencjalnej klientki w naszą rocznicę. Siedziałam tam przez godzinę nad zimnym jedzeniem po tym, jak obiecałeś mi, że tam będziesz, że spóźnisz się tylko dwadzieścia minut, i skłamałeś – powiedziała oskarżycielsko.
K
















