Choć jej doświadczenie mogło być ograniczone, znała różnicę między bezmyślnym seksem a prawdziwym kochaniem się. To było głupie z jej strony, prowadzić tę kłótnię, czy raczej dyskusję z samą sobą. Stara ona nie zajmowała się autorefleksją ani analizą, i z pewnością nigdy nie brała pod uwagę idei kochania się.
A jednak to był absolutnie właściwy opis intymności, którą stworzyli z Jamesem. Seks był…
















