Posłała mu kolejne smutne spojrzenie, które rozdarło mu serce. W jej wzroku było tyle rezygnacji. Jakby nie miała nadziei na ich przyszłość. On musiał mieć nadzieję za ich dwoje.
Podniósł jej dłoń do ust i czule składał pocałunki na otwartej dłoni. – Moja najdroższa Sandro. Jak ja cię kocham. Kocham cię tak bardzo, że to mnie zabija. Bycie bez ciebie mnie zabija. Nie przetrwam bez twojej miłości.
















