Punkt widzenia Luki
Nie musiałem się specjalnie przyglądać, by dostrzec lekkie drżenie, które przebiegło przez jej ciało w sekundę po tym, jak nasze spojrzenia się spotkały.
Zawahała się i powierciła w miejscu przez kilka sekund, zanim sztywno przemykając poza zasięg mojego wzroku, udała się na swoją stronę łóżka. Nie chciałem jej przytłaczać bardziej, niż już była, dlatego odmówiłem sobie odwróce
















