Punkt widzenia Sofii
– Mój łokieć, w górę – odpowiedziałam i znów zamrugałam. Moje usta rozchyliły się bezwiednie, a oczy rozszerzyły, gdy jego palec przesunął się w górę, od samego nadgarstka, powoli w kierunku łokcia. Wstrzymałam oddech, gdy mrowienie przeniknęło w głąb mojej skóry pod wpływem tego dezorientującego dotyku.
Jego palec lekko musnął mój łokieć, a moje powieki zatrzepotały, po czym
















