Punkt widzenia Luki
Biorąc kolejny wielki łyk wódki i pozwalając schłodzonej cieczy spłynąć do gardła i płuc, odstawiłem butelkę na blat i sięgnąłem po nóż oraz deskę do krojenia po drugiej stronie lady, po czym położyłem je na stole. Następnie zacząłem kroić kiełbaski w kostkę, ale niezbyt drobną. Gdy skończyłem, zgarnąłem wszystko do małej miseczki i odsunąłem na bok, po czym opłukałem czerwoną
















