Perspektywa Luki
Zobaczyłem Williamsa w chwili, gdy uniosłem głowę ze zgarbionej pozycji; właśnie wychodził z windy i rozglądał się po całym korytarzu, a jego wzrok błądził wszędzie naraz – prawdopodobnie w poszukiwaniu mnie.
Obserwowałem, jak w końcu zdecydował się poprowadzić wzrok dalej w głąb korytarza, i wtedy mnie zauważył. Nasze spojrzenia spotkały się na ulotną chwilę, gdy omiatał wzrokiem
















