Punkt widzenia Luki
Wysiadłem z samochodu w chwili, gdy jeden z ochroniarzy, który jechał drugim autem, otworzył mi drzwi, zauważywszy, że zamierzam opuścić pojazd. James również wysiadł z wozu i obaj stanęliśmy z boku samochodu, szybko omiatając wzrokiem cały teren.
Przywołałem trzech strażników gestem i w następnej sekundzie stanęli wokół mnie i Jamesa.
– Ty idziesz z nami do środka. – Wskazałem
















