Punkt widzenia Sofii
Samochód nagle zaczął zwalniać, więc mrugnęłam powiekami i spojrzałam w bok przez szybę, zauważając, że prawie dojeżdżamy do centrum handlowego i że auto zaraz wjedzie na jedno z pustych miejsc na parkingu. Usiadłam prosto w fotelu i wygładziłam dłonią sukienkę, po czym sięgnęłam po torebkę i podniosłam ją, by przewiesić przez ramię, trzymając telefon ostrożnie w prawej dłoni.
















