Punkt widzenia Sofii
Szybki obraz Luki przesuwającego palcem po mojej skórze mignął w mojej głowie przez ułamek sekundy; potrząsnęłam głową, by pozbyć się tego widoku, powoli podnosząc się na nogi.
Nie będę już o tym myśleć.
To był tylko on próbujący ustalić, gdzie mnie boli, i nic więcej.
– Czy czegoś potrzebowałeś, Ryan? – zapytałam, gdy już stałam na nogach i ostrożnie wsuwałam stopy w moje pus
















