Punkt widzenia Sofii
Luca i ja nigdy nie odbyliśmy ze sobą prawdziwej rozmowy, z wyjątkiem tych kilku chwil, kiedy po prostu musieliśmy się do siebie odezwać, a nie dlatego, że chcieliśmy.
Nigdy też nie jedliśmy razem posiłku, z wyjątkiem tego, którym podzieliliśmy się w dniu naszego ślubu, kiedy byłam zbyt zdenerwowana, by jeść, i tylko popijałam wodę, skubiąc odrobinę tortu ze względu na tysiące
















