Perspektywa Luki
Odwróciłem głowę, gdy tylko teren opustoszał z jakichkolwiek strażników, i obracałem ją, aż moja twarz skierowała się w stronę kuzyna Ivana. Z jego ust wyrwał się zaskoczony skowyt, gdy tylko nagle skupiłem na nim wzrok i niespodziewanie szarpnąłem go do przodu, zaciskając dłoń na jego ramieniu.
– Ty i twój kuzyn macie poważne kłopoty – powiedziałem do niego, a on zaczął kręcić gł
















