Punkt widzenia Sofii
Powoli otworzyłam oczy i przetarłam palcami powieki, próbując przez kilka sekund zarejestrować, gdzie jestem, zanim przypomniałam sobie, gdzie dokładnie się znajduję – w łóżku Luki… cóż, technicznie rzecz biorąc, teraz moim łóżku.
Zerknęłam w bok i stwierdziłam, że miejsce obok mnie jest puste, tak jak było, zanim zasnęłam. Było krótko po trzeciej nad ranem i obudził mnie pełn
















