Punkt widzenia Sofii
Wypuściłam z siebie ostre tchnienie, starając się nie zachowywać zbyt głośno, gdy powietrze chlusnęło z moich płuc pod wpływem poziomu zdenerwowania, jaki w tej chwili odczuwałam.
A co, jeśli zmieni zdanie i postanowi, że nie powinnam już malować?
A co, jeśli wścieknie się na mnie i zrobi mi coś tu i teraz?
A co, jeśli on…
– Pokój… – zaczął mówić niskim głosem, a ja zadrżałam
















