Punkt widzenia Sofii
Schyliłam lekko głowę, zrywając tym jednym ruchem kontakt wzrokowy. To było dziwne.
Czułam się naprawdę dziwnie, słysząc te same słowa, których nikt nigdy do mnie nie wypowiedział aż do tej chwili – te same słowa, o które modliłam się i na które miałam nadzieję przez lata, odkąd tylko stałam się rozumnym dzieckiem.
Nie zamierzałam jednak skorzystać z jej oferty, bo o czym miał
















