Punkt widzenia Sofii
Pochyliłam się bardziej do przodu na krześle i przyłożyłam dłoń do boku szklanki, uwielbiając to, jak gorąco szkła wnikało w jasną skórę mojej dłoni i wysyłało delikatne mrowienie aż do czubków palców.
— Um, Sarah? — zawołałam powoli i patrzyłam, jak kobieta odwraca się i spogląda na mnie pytająco. Podniosłam kawę i najpierw wzięłam duży łyk, pozwalając gorącemu płynowi jeszcz
















