Punkt widzenia Luki
Skończyłem rozmowę z Jamesem po wymianie jeszcze kilku zdań i wrzuciłem telefon do schowka, kierując samochód w stronę bramy, która rozsunęła się po kilku sekundach oczekiwania. Natychmiast wyjechałem z posesji, włączając się do ruchu na ruchliwych drogach i nawigując przez korki, na ile to było możliwe.
Nie byłem przyzwyczajony do prowadzenia, bo prawie zawsze miałem przy sobi
















