Perspektywa Luki
– Czy chciałby pan pojechać do szpitala, proszę pana? Wygląda na to, że pana stan się pogorszył – zaczęła Sara, a ja powoli i ostrożnie podniosłem się do pozycji siedzącej, wydając cichy jęk, gdy moje zmęczone mięśnie zaprotestowały głośno i boleśnie.
Nawet nie wziąłem jeszcze tych cholernych leków, oczywiście, że miało być tylko gorzej. Przewróciłem lekko oczami, gdy te słowa odb
















