Punkt widzenia Sofii
W ciągu kilku minut wyszłam z sypialni i zeszłam po schodach, kierując się bezpośrednio do salonu, gdzie zgodnie z przewidywaniami znalazłam mój telefon na jednej z kanap. Podniosłam go i szybko otworzyłam etui – i rzeczywiście, moja czarna karta tam była, w miejscu, w którym trzymałam ją od momentu, gdy dostałam telefon i kartę.
– Och, wygląda Pani oszałamiająco – znajomy gło
















