Punkt widzenia Sofii
Ale teraz, kiedy byłam mężatką, większość nowych ubrań, które spakowała dla mnie matka i jej siostry, stanowiła sterta skąpych, odkrywających ciało rzeczy, co do których nie byłam pewna, czy będę w stanie w ogóle je nosić.
To wciąż dziwne uczucie… to znaczy, przystosowywanie się do bycia dorosłą.
Ryan otworzył drzwi i wyszłam, a za mną podążyły Sarah i Matilda. Ryan zamknął dr
















