Punkt widzenia Sofii
Podniosłam kolejny zestaw identycznych długich pędzli o cienkim, gładkim włosiu, przyglądając się im przez kilka sekund, po czym odwróciłam się i włożyłam je do wózka, który był już niemal wypełniony wszystkimi rzeczami, jakie zgromadziłam dzięki pomocy Micaha. Był on naprawdę niezwykle pomocny od samego początku.
– Czy potrzebuje pani nowego wózka, proszę pani? – zapytał Mica
















