Perspektywa Luki
– Gdzie podziała się ta cała masa obrazów, które były po tej stronie ściany? – zapytał cichym głosem, a na jego twarzy malowało się wyraźne zmieszanie. Przeniosłem ciężar ciała z nogi na nogę i spojrzałem w sufit, wciągając głęboki oddech i głośno wypuszczając go z płuc. Moje ręce powędrowały w górę, by w następnej sekundzie zacząć rozpinać trzy pierwsze guziki koszuli, podczas gd
















