Punkt widzenia Sofii
Szybko podniosłam wzrok znad swoich ud, słysząc kroki, i moje oczy spoczęły na sylwetce Ethana, zanim zdążył w pełni wejść do salonu i znaleźć się kilka stóp od kanapy, na której siedziałam.
– Właśnie wróciłem z rozmowy z Panem Riccim i wyraził zgodę, abyśmy pojechali razem do centrum handlowego.
Serce mi lekko podskoczyło i podniosłam się na nogi, wciąż trzymając torebkę przy
















