Punkt widzenia Sofii
Pierwszą rzeczą, która do mnie dotarła, były ciche, niewyraźne głosy zlewające się ze sobą, co utrudniało mi rozpoznanie, kto jest kim. Zamrugałam, otwierając oczy, i natychmiast się skrzywiłam, gdy jasne światło zaświeciło mi prosto w twarz tak intensywnie, że musiałam zamknąć powieki na kilka sekund, zanim w końcu powoli otworzyłam je ponownie.
Co się stało? – zapytałam samą
















