Punkt widzenia Luki
Wyszedłem z sali szpitalnej i zamknąłem za sobą cicho drzwi; wciąż rozpraszający wyraz twarzy Sofii, gdy poinformowałem ją, że wychodzę, oraz spojrzenie, jakie miała przez całą krótką rozmowę, która odbyła się między nami, zanim wszedł lekarz, wciąż były wyraźnie wyryte na przodzie mojego umysłu. Włożyłem dłonie głęboko do kieszeni spodni i spojrzałem na sufit szpitalnego koryt
















