Punkt widzenia Luki
Muszę stąd wyjść natychmiast, zanim zrobię wobec niej coś głupiego, jak przyciśnięcie jej do ściany i całowanie do utraty zmysłów, aż całkowicie braknie jej tchu, połykając jej jęki i westchnienia, jednocześnie przeczesując palcami loki na jej włosach i ściskając jej wąską talię w dłoniach.
Potrząsnęłam raz głową, próbując odpędzić sprośne, niebezpieczne myśli, które atakowały
















