Wyłączam wodę i słyszę, jak Kaelen z kimś rozmawia. Owijam się puszystym ręcznikiem i wychodzę z łazienki. Ciekawa, upewniam się, że jestem odpowiednio zakryta ręcznikiem, zanim otworzę drzwi do sypialni i wystawię głowę.
– Kaelen, ktoś przyszedł? – pytam.
Nie ma okazji odpowiedzieć, bo Agnes wygląda zza jego ramienia. Unosi brew na mój widok.
– Dzień dobry, skarbie. Wstałam wcześnie i upiekłam ba
















