Gdy praca na ten dzień zostaje skończona, Vance i Zane zbierają się do wyjścia, choć Vance poświęca jeszcze chwilę, aby zawołać do Agnes, która macha do nich z okna.
– Wrócimy rano, skoro świt! – Nie słyszę odpowiedzi Agnes, ale w odpowiedzi Vance wydaje z siebie przeciągły gwizd i puszcza do niej oko.
– Oj, teraz nie będę spał całą noc, marząc o jutrzejszym poranku. – Przez okno odjeżdżającego s
















