Przez ładnych kilka minut wpatruję się w tę wiadomość, będąc na przemian podekscytowana, dumna i przerażona, że ją wysłałam. Kaelen nie odpowiada od razu, tak jak to ma w zwyczaju. Początkowo się tym niepokoję, ale przypominam sobie, że jest środek nocy i pewnie śpi. Na pewno odpisze rano. Nawet nie wiem, jakiej odpowiedzi oczekuję. Bycie rozczarowaną jest w tym wypadku po prostu śmieszne.
Nie wie
















