Zrywam się ze snu, gdy drzwi sypialni otwierają się z rozmachem.
„Przepraszam, straciłam poczucie czasu przez telefon, ja...” urywa.
„Cóż, chyba nawet nie zauważyłaś. Pomyślałam, że wyglądasz na trochę zmęczoną. Dwudziestominutowa drzemka to chyba nic złego”. Opadając na wielkie łóżko obok mnie, przytula się do mojego boku. Uśmiecha się z zadowoleniem. Czy wszyscy Zmiennokształtni są tacy chętni d
















