Następne trzy miesiące mijają mi w podobny sposób. Siena i Garrett nadal mnie odwiedzają, a ja nadal żyję na autopilocie. Chudnę, ponieważ jakby nie potrafię poprawnie jeść ani spać. Pracuję więcej niż kiedykolwiek dotąd. Zajęcie pomaga. Zostaje mi mniej czasu na wpatrywanie się w ścianę. Nadal pomagam Sienie przy planowaniu wesela, ale mój entuzjazm jest jeszcze bardziej fałszywy niż dotąd. Zresz
















