Wydaje się zdenerwowana. Marszczę brwi. Dlaczego ciągle zakładają, że moją automatyczną reakcją będzie nienawiść? Poważnie. Zamieniają się w koty, a nie przerażające potwory. Byłam tak bardzo pochłonięta próbą zrozumienia tego, że zapominam odpowiedzieć Sienie, która staje się coraz bardziej poruszona. Kaelen szturcha mnie, by zwrócić moją uwagę. Gwałtownie obracam głowę, nieco zdezorientowana tym
















