– Yyy, no to... Gdzie powinnam to zostawić? – unoszę niezgrabnie torbę, po czym od razu opuszczam ją z powrotem. Jest cięższa, niż myślałam. Kaelen zamiera i omiata mnie wzrokiem, a na jego twarzy maluje się kalkulujący wyraz.
– Cóż, możesz zatrzymać się u mnie, jeśli chcesz. Albo mogę przygotować jedną z pustych sypialni. Jeśli nie chcesz być sama albo... ze mną... to jestem pewien, że Siena nie
















