Ja... Ucinam własną myśl. To teraz w niczym nie pomoże. Biorę głęboki oddech i się uspokajam. Możliwe, że jestem wręcz niemal zrelaksowana, gdy Kaelen wreszcie mnie znajduje. Dobra, to nieprawda. Panikuję na całego. Ale udaje mi się to ukryć. Kaelen podchodzi i zajmuje miejsce tuż obok. Stawia na ziemi pod moimi stopami moje buty, które wsuwam na nogi. Cisza ogłusza, dopóki Kaelenowi w końcu nie u
















