Gdy docieramy do mojego domu, Garrett idzie prosto do kuchni i zaczyna przeszukiwać moje szafki.
„Idź przebrać się w któryś z tych puchatych ciuchów w jednorożce”. Rozkazuje. Kiwam głową i idę się przebrać. W końcu przestałam płakać. Teraz czuję po prostu pustkę. Wrzucając na siebie piżamę, ruszam się jak zombie. Kiedy wracam, Garrett sadza mnie na jednym z krzeseł przy moim malutkim stoliku i pod
















