Nie mogę powstrzymać uśmiechu. Chowam liścik od Kaelena do szuflady w mojej kuchni. Do tej, którą chyba każdy posiada, pełnej przypadkowych przyborów biurowych, ścierek do naczyń i innych szpargałów. Klepię Rhysa w ramię, żeby zwrócić na siebie jego uwagę; jest zaabsorbowany otwieraniem opakowania moich nowych ściereczek z mikrofibry.
– Kaelen mówi, że powinniśmy wynegocjować dla ciebie grafik, c
















