Wchodzi do mojego pokoju, a ja daję sobie chwilę na przemyślenia. Jestem z siebie dumna, jasne, chciałam uniknąć tej rozmowy, ale ją przeżyłam, nie uciekłam. Wchodzę za Kaelenem do sypialni, gdzie właśnie chowa telefon i krawat do kieszeni.
„Właściwie, która jest godzina?” – pytam, jestem kompletnie wyjęta z życia. Mam wrażenie, że spałam bardzo długo, ale przez okna wpada światło dzienne, co ozna
















