Kaelen wzrusza ramionami.
„Albo mogłabyś zrzucić buty”.
„Słucham?”
„Po prostu je zdejmij, a nie będziesz miała powodu, by ze mną nie zatańczyć”. Kręcę głową.
„Nie bądź szalony, zdejmowanie tu butów byłoby całkowicie nie na miejscu. Nie wspominając, że wręcz niekulturalne”. Kaelen przewraca oczami.
„Siena nie będzie się przejmować” – upiera się. Otwieram usta, by się z nim posprzeczać, ale zanim ud
















