Garrett wygląda na tak bardzo zagubionego. Zaczynam się śmiać. Na twarzach Sieny i Kaelena pojawiają się niemal identyczne, szelmowskie uśmiechy.
— Mój brat ukradł go, by stworzyć dla Brii małe gniazdko w swoim gabinecie. Podobno podczas pracy potrzebuje teraz nadzoru. Chociaż nie do końca rozumiem, po co w ogóle zawracał sobie tym głowę, bo ona wcale nie siedziała na fotelu, kiedy ich znalazłam.
















