Szturcham Garretta w ramię, żeby mi pozwolił spojrzeć. Przesuwa się trochę na bok, odsłaniając Caleba, wnuka Agnes. Jedenastoletni chłopak jest blady i spocony. Jego jasne włosy są niemal przyklejone do głowy. Jest opatulony grubą kurtką i wygląda zupełnie okropnie.
– Caleb! – Opycham Garretta z drogi, a on odsuwa się na bok, co jest o tyle dobrze, że moje pchnięcie prawdopodobnie i tak przyniosło
















